Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Trzecia edycja Velo Toruń za nami.


Co tam wiatr, co tam deszcz – mamy rekord uczestników! Michał Kwiatkowski po raz kolejny sprawdził się w roli gospodarza, a Skoda napędzała nas równie skutecznie, jak największe toury.

Typowo „kolarska” pogoda nie pokrzyżowała planów i z ulgą, ale też dumą zapisujemy 3. edycję Velo Toruń na kartach historii. Zapisujemy jako niezwykle udane wydarzenie. Zawodników oraz kibiców powitały chmury i deszcz, mimo tego frekwencja była imponująca. A Michał Kwiatkowski zadbał, by rozgrzać atmosferę.

„Rekordowa liczba uczestników i kibiców to dowód, że boom na kolarstwo trwa i trwać będzie! Mimo trudnych warunków, wszyscy z uśmiechem wpadali na metę i wspaniale spędzili czas. Dziękuję, miło jest Was gościć u siebie. Do zobaczenia za rok!” – podsumował Michał Kwiatkowski.

A teraz fakty i liczby. Na starcie, usytuowanym przy Arenie Toruń, ustawiło się ponad 1500 uczestników. Do tego ponad setka najmłodszych adeptów dwóch kółek, którzy wzięli w wyścigu CUK Kids Race. Były też rodziny, uczestniczące w Skoda Family Challenge. Suma: ponad dwa tysiące! Nasz rekord! Wyścigowi towarzyszyły samochody Skoda, tak jak ma to miejsce podczas największych kolarskich imprez na świecie.

Od startu aura chciała pisać swój scenariusz. Na początku przywitał nas lekki deszcz, a zaraz po opuszczeniu głównej drogi i wyjeździe z lasu, na 30. kilometrze wiatr zrobił swoje i zachęcił mocnych kolarzy do podkręcenia tempa oraz ustawienia rantów. Takim sposobem na czele najdłuższego dystansu (GIGA Kodiaq Race) uformowała się 9-osobowa ucieczka, z Bartoszem Huzarskim i braćmi Olejnikami w składzie. Mimo ambitnej pracy grupy pościgowej (w której jechał Michał Kwiatkowski), zgodnie pracujący uciekinierzy nie oddali prowadzenia do samego końca. Zwyciężył, po solowym odjeździe na ostatnich dwóch kilometrach, Tomasz Olejnik – brat ubiegłorocznego triumfatora Michała. Zwycięstwo w Velo Toruń było wspaniałym prezentem na 32. urodziny bydgoszczanina, które przypadły właśnie w dzień rozgrywania wyścigu!

Na średnim dystansie (MEGA Octavia Race) zwycięzcę wyłonił finisz z małej, 3-osobowej grupki, uformowanej na podjeździe pod Łążyn. Najszybszy okazał się Mateusz Stasiak z Pleszewa. Najkrótszy dystans, 30 km (MINI Fabia Race) padł łupem kolarskich weteranów: zwyciężył Jacek Dąbrowski z Torunia (rocznik ‘66), drugi był Zbigniew Rybacki (rocznik ’60), a trzecie miejsce przypadło Mirosławowi Słomskiemu (rocznik ’73). Jest to doskonały dowód na to, że sport plus rowery to recepta na zdrowie, a świetną kondycją można cieszyć się w każdym wieku!

Pozytywnych emocji nie brakowało też podczas Skoda Family Challenge, w którym uczestniczyły całe rodziny. Po pokonaniu 16-kilometrowej trasy na uczestników w salonie Skody czekały nie tylko medale, ale też multum gier i zabaw. Co ciekawe, w Skoda Family Challenge brali też udział zawodnicy z głównego wyścigu, którzy po przekroczeniu linii mety, zabierali swoje pociechy na wspólną przejażdżkę, łącząc niezbędny po intensywnym wysiłku rozjazd z czasem spędzonym w rodzinnym gronie. 

W miasteczku zawodów, mimo kapryśnej aury, panowały pogodne nastroje. Michał Kwiatkowski cierpliwie rozdawał fanom autografy, choć kolejka chętnych zdawała się nie mieć końca. Mieliśmy również okazję spotkać wielu młodych zawodników Akademii Copernicus, którzy wspólnie z firmą Oponeo prowadzili akcję „Bądź widoczny na drodze” i rozdawali lampki wszystkim, którzy pojawili się przy namiocie “Kwiato”.

Zwykło się mawiać: „Do trzech razy sztuka”, ale i Michał, i my już wiemy, że na trzech edycjach na pewno nie się nie skończy! Z niecierpliwością czekamy na maj 2018, kiedy to znowu spotkamy się w Toruniu. Kwiato szykuje się do kolejnych ważnych startów w sezonie, a my na pewno zobaczymy się na szosach całej Polski! 

Wyniki: http://sts-timing.pl/event/velo-torun-road-bike-race/